Café Gaudi

 

Pomysł na kawiarenkę w Galerii PIK okazał się prawdziwym strzałem w dziesiątkę. Po pierwsze – idealne położenie w centralnym punkcie galerii w sąsiedztwie atrakcyjnych sklepów, po drugie – wspaniała kawa i po trzecie – przepyszne słodkości. Nie zapominajmy rzecz jasna o samym wnętrzu kawiarni, które swym wystrojem potęguje przyjemność w nim przebywania. Najważniejsze jest jednak coś innego. Mianowicie sama idea kawiarni, lokali dostatecznie nam zohydzonych w minionej epoce, a które w historii odgrywały niebagatelną rolę. Któż nie pamięta, że najważniejszym miejscem w przedwojennej kulturze była właśnie kawiarnia? Oprócz siedzenia przy kawie (a może również przy czymś mocniejszym) trzeba jeszcze sympatycznie i twórczo gaworzyć. Tutaj spotykamy się z przyjaciółmi, bawimy się i żartujemy, tu docierają do nas lokalne plotki i wieści ze świata, kraju i miasta. W końcu, dla Antoniego Słonimskiego, jednym z ważniejszych argumentów przemawiających za powrotem do Polski po wojnie z emigracji był... brak kawiarni, gdzie mógłby być sobą. Z pewnością Cafe Gaudi nie stanie się mikołowską „Ziemiańską”, ale już konsekwentnie staje się ulubionym miejscem bywalców Galerii PIK, a o to przecież chodzi.